Szum
Za dużo odłączonych alarmów i za mało operacyjnego wyjaśnienia.

Nowoczesne budynki produkują dane o mediach, alarmach, anomaliach, stanach BMS, logach i kontekście technicznym. Nadal brakuje jednak niezawodnego sposobu, by z tych rozproszonych sygnałów zrobić działanie bez codziennego marnowania czasu i uwagi.
Zespoły techniczne pracują na kilku panelach, ręcznie przeglądają alerty i polegają na indywidualnym doświadczeniu, aby połączyć to, co do siebie należy. Budynek mówi punktami, statusami i kodami błędów, zamiast językiem operacyjnym.
To sprawia, że codzienny nadzór jest reaktywny. Ludzie poświęcają czas na tłumaczenie danych, zamiast świadomie zarządzać ryzykiem, kosztem, ciągłością i jakością serwisu.
Za dużo odłączonych alarmów i za mało operacyjnego wyjaśnienia.
Czas znika na ręcznym porównywaniu telemetrii, logów urządzeń, harmonogramów i dokumentacji.
Zespoły reagują na to, co jest najgłośniejsze, a niekoniecznie na to, co ma największe znaczenie finansowe lub operacyjne.
Kluczowa wiedza zostaje w głowach ludzi, zamiast trafiać do wspólnego systemu operacyjnego wokół budynku.
Nietypowe zachowanie energii i wody może trwać zbyt długo, zanim ktoś zobaczy wzorzec wystarczająco jasno, by zareagować.
Zespoły serwisowe dostają objawy bez kontekstu, co tworzy dodatkowe iteracje i wydłuża czas do rozwiązania.
Raporty często stają się albo zbyt techniczne, albo zbyt ogólne, żeby uzasadnić priorytety i inwestycje.
BAAP działa nad istniejącymi systemami i zamienia rozproszone sygnały w czytelny obraz sytuacji operacyjnej.